Cesarskie cięcie wykonuje się coraz częściej

Cesarskie cięcie wykonuje się coraz częściej
5 (100%) 17

Coraz więcej kobiet zaczyna traktować cesarskie cięcie jako prosty, nieskomplikowany i bezbolesny zabieg kończący ciążę. Oficjalnie w Polsce zjawisko „cesarki na życzenie” nie istnieje, jednak nie ulega wątpliwości, iż cesarskie cięcie wykonuje się coraz częściej. Jeszcze 20 lat temu cesarskim cięciem kończyło się zaledwie 13% porodów, w 2005 roku było to już 28%, w 2008 – 30%, a w 2010 – 34%. Obecnie odsetek ten przekroczył w Polsce 37%, a są województwa, gdzie poprzez cesarskie cięcie rozwiązuje się co drugą ciąże. Przykładem może być Podkarpacie, gdzie aż 45,6% dzieci przychodzi na świat w ten sposób.

Można zadać pytanie – to dużo czy mało? Według Światowej Organizacji Zdrowia odsetek ten jest zbyt duży, gdyż organizacja ta zaleca, by cesarskim cięciem kończyło się maksymalnie 15% ciąż. Tymczasem statystyki z całego świata pokazują, iż zabiegów tego rodzaju jest coraz więcej.

Cesarskie cięcie na życzenie

Jak pokazują badania, cesarskie cięcie coraz częściej jest wykonywane nie wtedy, gdy są wskazania medyczne, ale w sytuacji, gdy pacjentka nie chce rodzić w sposób naturalny. Polskie Towarzystwo Ginekologiczne przygotowało listę wskazań do wykonywania cesarskiego cięcia – między innymi nieprawidłowe ułożenie główki dziecka, nieprawidłowe ułożenie płodu, zaburzenia rozwierania się szyjki macicy, wielkość dziecka powyżej 4,5 kilograma, ciężki stan przedrzucawkowy, poród przedwczesny, zaburzenia akcji serca płodu, podejrzenie krwotoku wewnętrznego, nieprawidłowości związane z łożyskiem czy niewłaściwy postęp porodu. Jednocześnie PTG w wydanym przez siebie dokumencie stwierdza, iż „cięcie cesarskie na życzenie stanowi nowy problem ostatnich lat. (…) Głównym powodem do podejmowania decyzji o cięciu cesarskim na życzenie jest lęk pacjentki.” W tym samym dokumencie autorzy wyraźnie stwierdzają, iż specjaliści Towarzystwa nie rekomendują wykonywania tych zabiegów bez jednoznacznych wskazań medycznych.

Moda na cesarskie cięcie na życzenie

Skąd taka popularność cesarek i dlaczego coraz więcej cesarskich cięć wykonuje się na życzenie pacjentek? Lekarze mówią o tym, iż panie nie chcą rodzic naturalnie, gdyż boją się bólu, rozerwania krocza, nietrzymania moczu, bądź zmian we współżyciu. Jedna z internautek, Magda, która w wieku 18 lat urodziła pierwsze dziecko siłami natury, tak wspomina swój poród: „Szyjka popękała. Lekarz założył mi 21 szwów, zanim znieczulenie zadziałało. Wcześniej miałam łyżeczkowanie, bo łożysko nie odeszło w całości. Też bez znieczulenia. Szwy po nacięciu krocza były nierozpuszczalne, przez tydzień nie mogłam usiąść, myśl o pójściu do toalety wywoływała we mnie mdłości. (…) Przez 12 lat nie chciałam mieć więcej dzieci.”

Jednak wielu psychologów wskazuje, że to nie tylko strach przed bólem jest powodem tego, iż cesarskie cięcie wykonuje się coraz częściej. Tatiana Ostaszewska mówi wprost: „W skrajnych przypadkach cesarka na życzenie jest kwestią mody, bo wiele gwiazd zdecydowało się na cesarskie cięcie. Niektóre kobiety dochodzą więc do wniosku, że cesarka zbliży je do elit.” Podkreśla się także, iż dla prowadzących intensywne życie kobiet najważniejsza jest możliwość dokładnego zaplanowania terminu porodu. A cesarskie cięcie to umożliwia.

Zjawisko „cesarki na żądanie” od lat wzbudza kontrowersje – i to zarówno wśród lekarzy, jak i wśród pacjentek. Coraz więcej cesarskich cięć bez wskazań medycznych uznawane jest za zjawisko niepokojące. Jednak, jak podkreślają ginekolodzy, liczba cesarskich cięć będzie wzrastać, gdyż w oczach niektórych mam jawi się ono jako poród bez bólu i niepotrzebnego stresu.

Komentarze 2

  • I będzie jeszcze więcej! W Polsce wciąż nie brakuje lekarzy, którzy poród traktują jak coś, co musi boleć. A wcale nie musi, albo inaczej: może boleć mniej. I właśnie dlatego coraz więcej kobiet decyduje się na cesarskie cięcie i będzie tak dopóki się to nie zmieni.

    • Na szczęście takich lekarzy jest coraz mniej, ale fakt, że ciągle jest ich za dużo. Zmienia się też wygląd porodówek, więc powoli wychodzimy z trzeciego świata a cesarskie cięcie też już nie budzi nie wiadomo jakiego zdziwienia i jest traktowane coraz bardziej normalnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *